poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Rozdział 2

Pobiegłam do pokoju włączyłam komputer i pocztę. Miałam parę listów od Nadii, większość krótkich, dotyczących pracy domowej, lub lekcji. Ale trafił się jeden dłuższy;

Cześć. Mam nadzieję że dobrze się bawisz obgadując mnie z Pet. Czemu nastawiasz ją przeciwko mnie?! Jesteś okropna! To moja najlepsza przyjaciółka a ty ją przeciw mnie nastawiasz? Jak możesz!?

Nie rozumiałam o co jej chodziło bo z Pet dużo nie gadałam, tyle co na przerwach przy Nadii. I naprawdę nigdy jej nie obgadywałam. Więc napisałam jej że jej nie obgaduję, ale nie odpowiedziała.

Wieczorem;

Mama podwiozła mnie do galerii ponieważ miałam sobie kupić nową bluzkę. Chodziłam po galerii, patrzę- Nadia. Gadała z dziewczynami i przypadkowo usłyszałam jak mówiła;
- Pewnie się wszystkiego wyprze. Muszę skłamać. Powiem wszystkim że każdego obgaduje za jego plecami. Zniszczę ją! Jeszcze pożałuje.

Po powrocie do domu próbowałam zrozumieć ale nie umiałam. Zadzwoniłam do Pet i powiedziałam jej o wszystkim ale nie uwierzyła.
Następnego dnia w szkole dziewczyny zachowywały się jakby nigdy nic, gdy szłam korytarzem zaczepił mnie Eddie chłopak Pet i powiedział że słyszał co planują dziewczyny i że wciągnęły w to Pet. Eddie jest miły i szczery. Byłam mu wdzięczna z te informacje, ale powiedział też że nie może z nią gadać bo Pet mu zabroniła. Pet? Ta Pet? Nie wieżę, ona nie zrobiłaby mi czegoś takiego. Najgorsze że nie wiedziałam kiedy zaczną kłamać i czy w ogóle. niczego nie byłam pewna. Położyłam się spać. Rano o mało co nie spóźniłam się do szkoły. i tak minęły mi dni szkoły. Przyszedł weekend. Wraz z mamą pojechałam na rowerze do babci. Babcia mieszkała 1,5 km od naszego domu więc jeździłam tam, na rowerze, rolkach lub na piechotę. Lubię odwiedzać babcię bo ona ma stadninę koni i często razem jeździmy. Choć na chwilę zapomniałam o tej patologi w szkole. Nareszcie.


Anula

2 komentarze:

  1. Nie ma to, jak fałszywa przyjaźń.
    Wszędzie ona jest :/
    Och... Zakłamanie wszędzie. Świat...

    OdpowiedzUsuń